Zwierzęta

Tam zbuduję tamę, czyli jak gryzonia za rybę brano

Budowa chińskiej Zapory Trzech Przełomów – najdroższego, pojedynczego projektu budowlanego na świecie trwała 14 lat. Nikt nie wie za to, ile dokładnie (szacuje się, że około 40 lat) czasu zajęło bobrom wybudowanie ich największej tamy, a ta jest równie imponująca: liczy prawie 850 metrów długości i znajduje się w jednym z kanadyjskich parków narodowych.

Bóbr europejski
Bóbr / Foto: Busy Beaver eating salad in the snow in the Delaware River, Pond Eddy, NY by Peter / CC BY 2.0

O mały włos

Jeszcze w średniowieczu ten ziemnowodny gryzoń występował na terenie praktycznie całej europy. Jednak na skutek polowań (w X wieku na terenie Polski, bóbr był pod opieką książąt, a polowania na niego wiązały się z przywilejem władzy) oraz niszczenia siedlisk jego populacja dramatycznie spadła, co doprowadziło do niemalże całkowitego zaniku tego gatunku na starym kontynencie.

Bóbr w średniowieczu

Dzięki wprowadzeniu ochrony bobra w Skandynawii i reintrodukcji, gatunek udało się uratować, choć jeszcze przed 2 wojną światowa populacja w Polsce szacowana była na zaledwie 235 osobników. Pomimo tego, że obecnie populacja liczy około dwadzieścia tysięcy sztuk, niczym wilka czy rysia niezwykle trudno go spotkać. Jeśli mimo tego, chcielibyśmy spróbować, powinniśmy się udać nad kanał, niezbyt rwąca rzekę, jezioro czy staw rybny. Są to bowiem naturalne rejony zamieszkania tego zwierzęcia. Tam bowiem, mają one dostęp do wody oraz do roślinnego pokarmu. Dużo łatwiej natomiast niż samego bobra (skryty nocny tryb życia nie ułatwia tu sprawy) można znaleźć ślady działalności tego wielkiego gryzonia.

Tam zbuduję tamę

Tama bobrów
Tama bobrów / Foto: Beaver habitat in Tierra del Fuego National Park by Liam Quinn / CC BY-SA 2.0

Z tego są najbardziej znane. Z budowania tam. Bóbr, czy to europejski czy kanadyjski to jedyne zwierzęta na naszej planecie, które potrafią tego dokonać. Robią to, by zapewnić sobie bezpieczeństwo i ochronę przed drapieżnikami. Podwyższony, stały poziom wody pozwala na zakamuflowanie podwodnych wejść do schronień – żeremi i nor nawet podczas suszy, umożliwia zatopienie magazynów pokarmu na zimę, ułatwia spławianie drewna oraz skraca drogę ucieczki w przypadku żerowania bobrów na lądzie. Żeremia nie mogą być małe: dorosłe osobniki mogą ważyć nawet 35 kg a długość ciała może osiągać nawet 150 cm. Poza dwoma dorosłymi osobnikami żeremie musi jeszcze pomieścić młode z aktualnego roku oraz z poprzedniego co daje sumę do 10 bobrów.

Żeremie bobrów
Żeremie bobra / Foto: Beaver Hut by tubafil / CC BY 2.0

Bobry nie zapadają w sen zimowy i potrafią pływać nawet pod lodem. W styczniu oraz lutym bobry maja gody, by w maju lub czerwcu mogło się urodzić najczęściej 2 młodych (maksymalnie 6). Bobry to urodzeni pływacy, nieporadni na lądzie w wodzie dzięki ogonowi pełniącemu rolę steru i wiosła oraz błonom pławnym czują się niczym przysłowiowa „ryba w wodzie”. Mogą w niej przebywać nawet do 15 minut bez oddechu.

Na bezrybiu i rak ryba a w średniowieczu i bóbr

Bóbr budowniczy i inżynier
Bóbr budowniczy / Foto: beaver by U.S. Department of Agriculture / CC BY 2.0

Z ciekawostek należałoby wspomnieć o ogonie bobra. Pełni on dwoistą funkcję: jest nie tylko sterem podczas pływania, ale także magazynem tłuszczu, którego faktura przypomina rybie łuski. To właśnie ta cecha sprawiła, że w średniowieczu traktowano bobra jak rybę i jadano nawet w dni postne. Na uwagę zasługują także bobrze siekacze dające sobie radę z nawet z najtwardszymi gatunkami drzew (jak graby czy dęby) oraz wibrysy – wąsy czuciowe ułatwiające orientację w mętnej wodzie. Choć obecnie nie ma w naszym kraju bobrowniczych (jeszcze do XIII wieku byli to specjaliści do których zadań należało odławianie bobrów, ich ochrona i dokarmianie w zimie) to dzięki temu, że W Polsce bóbr jest gatunkiem częściowo chronionym (możliwe są odstrzały redukcyjne bądź odłów na terenach gdzie dokonują „szkód” oczywiście w ludzkim nie przyrodniczym wymiarze) jego populacja jest na stabilnym poziomie około 20 tysięcy sztuk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *